Fit brownie mocno czekoladowe

Fit brownie mocno czekoladowe


Jestem prawdziwym słodyczoholikiem, dlatego niemal codziennie poszukuję lepszych alternatyw dla moich ulubionych ciast i przekąsek. Jednym z moich ulubionych ciast jest oczywiście brownie! Mocno czekoladowe, rozpływające się w ustach mogłabym jeść niemal codziennie, o każdej porze dnia. Długo zajęło mi znalezienie i dopracowanie idealnego przepisu. Oczywiście mam na myśli zdrową, w pełni "legalną" alternatywę - bez cukru, glutenu. Brownie robiłam z batatów, dyni, fasoli. Ten ostatni składnik został wykorzystany do przepisu, którym dzielę się dzisiaj. Gwarantuję, że ta wersja jest idealnie czekoladowa, słodka, a fasoli kompletnie nie czuć! Ciasto jest odpowiednio wilgotne, więc śmiało można delektować się smakiem :)


Składniki:

ciasto:
- puszka czerwonej fasoli
- 1,5 banana,
- 2 jajka
- pół tabliczki gorzkiej czekolady bez dodatku cukru (np. Wawel)
- 1/4 szklanki ksylitolu
- 4 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego (np. klik)
- 2 łyżki kakao
- łyżeczka sody oczyszczonej

polewa: 
- pół tabliczki gorzkiej czekolady
- 8 łyżek mleka roślinnego (np. sojowego)
- 1 łyżka oleju kokosowego nierafinowanego (np. klik)
- 1 łyżka masła orzechowego bez oleju palmowego i cukru (np. klik)

Zamiast polewy, ciasto można posmarować masłem orzechowym, przyozdobić orzeszkami ziemnymi, włoskimi czy migdałami.

Wykonanie:
1. Piekarnik rozgrzej do temperatury 180 st.C.
2. Wypłucz fasolę, banany i czekoladę pokrój na mniejsze kawałki.  
3. Wszystkie składniki zblenduj na gładką masę.
4. Keksówkę wyłuż papierem do pieczenia, masę przelej do formy.
5. Formę wstaw do piekarnika i piecz przez ok. 30min (kontroluj, można dłużej).
6. Na małym ogniu podgrzej mleko, rozpuść w nim składniki na polewę.
7. Gdy gotowe ciasto ostygnie, udekoruj polewą (również powinna lekko ostygnąć).


Sandra K.
Gold bag

Gold bag


Witajcie Kochani! Ostatnio nie bywam tu zbyt często, ze względu na natłok spraw i obowiązków. Mimo to, codziennie bywam na moim instagramie (sandra_kblog), na który serdecznie Was zapraszam! Za niedługo pojawi się konkurs, w którym do wygrania będą bony zakupowe, kosmetyki, skórzana galanteria oraz zdrowa żywność :)





Dzisiaj typowa, elegancja stylizacja, która naprawdę niezbyt często jest u mnie widoczna. Mimo to uwielbiam wysokie buty, szpilki i platformy. Koszula, jaką możecie zobaczyć, została zakupiona podczas wyprzedaży  i jest to obecnie jedna z moich ulubionych części garderoby z serii "klasyk". Spodnie również nie są u mnie codziennością, jednak uważam, że jedna para tego typu spodni powinna znaleźć się w szafie każdej kobiety. Do stylizacji dobrałam czarne szpilki z Czasnabuty oraz złotą torebkę Monnari z Kolorowy-sklep. Złota torebka to mój totalny must have. Na pierwszy rzut oka, złoto nie wydaje się uniwersalnym kolorem, jednak pasuje do naprawdę wielu stylizacji. Za tydzień będziecie mogli zobaczyć ją na moim instagramie oraz instastory, jako element mojej weselnej stylizacji. Doskonale wiecie, że uwielbiam zegarki! Tak, zegarek to nieodłączny element każdej stylizacji: sportowa, elegancka, miejsca - zawsze dobiorę odpowiedni model. Zegarek Cluse od Time&more to mój ulubieniec, od kiedy zobaczyłam go na sklepowej wystawie. Delikatny róż z białą tarczą - przeuroczy! Na mojej nodze możenie zobaczyć delikatną, złotą bransoletkę. Kilka lat temu uwielbiałam takie dodatki, jednak z biegiem czasu totalnie zapomniałam, że istnieje coś takiego, jak bransoletka na nogę. Dzięki marce Beryl mogę powrócić do mojego dawnego "stylu" :) Co sądzicie o stylizacji?


 Photos by my friend
Nikon d5200 + Nikkor 50mm 1.8


koszula/shirt - Stradivarius
spodnie/trousers - Bershka
torebka/bag - Monnari by Kolorowy-sklep
 zegarek/watch - Cluse by Time and more
bransoletka na nogę/leg bracelet - Beryl
buty/heels - Czasnabuty


Kisses, Sandra :*
Halier cosmetics

Halier cosmetics


Witajcie Kochani! Dzisiaj nawiążemy tematyką do pielęgnacji włosów, a dokładniej - przedstawię Wam opinię po dwóch miesiącach stosowania kosmetyków marki Halier. Jest to dla mnie totalna nowośc, dlatego też byłam ciekawa, jak produkty sprawdzą się u mnie. Po takim czasie mogę w rzetelny sposób ocenić, czy rzeczywiście działa w moim przypadku.


Zacznijmy więc od przedstawienia produktów:

Innowacyjny szampon do włosów


Szampon Fortesse przyspiesza wzrost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Dokładnie myje i znacznie wzmacnia włosy, zapobiegając rozdwajaniu się końcówek. Unikalna formuła Advanced Hair Booster™ odżywia cebulki, poprawia elastyczność włosów oraz znakomicie regeneruje skórę głowy. Włosy są wygładzone, pełne blasku i podatne na układanie.

 Klik

Juz po pierwszym umyciu włosów, stały się one miękkie, lekkie. Były puszyste, ale znacznie lepiej się układały -  nie było tego "niechcianego" efektu. Po dwóch miesiącach stosowania włosy nabrały blasku, objętości, stały się bardziej gładkie.



Innowacyjna odżywka do włosów


Odżywka Fortesse kompleksowo pielęgnuje włosy. Receptura z formułą Hair Vitality Complex™ przyspiesza porost nowych włosów, zapobiega ich wypadaniu, a dodatkowo nawilża i nadaje im naturalny połysk. Dzięki niej włosy nie elektryzują się, są odżywione i podatne na układanie.


Odżywkę stosowałam przede wszystkim na końcówki włosów, w mniejszej ilości również na pozostałe partie. Zauważyłam, że włosy są bardziej odżywione, mniej łamiące. Pojawiły się również tzw. "baby hair".


Innowacyjny nutrikosmetyk


Hairvity to kompleksowy produkt z formułą Kolagen + Amino-Complex™. Unikalna receptura ukierunkowana jest na wspomaganie zdrowego wyglądu włosów oraz skóry. Zawarte w kapsułkach składniki uelastyczniają i wzmacniają strukturę włosa, powstrzymując ich łamliwość, rozdwajanie i wypadanie (skrzyp polny) oraz wspomagają wzrost włosów (biotyna).


Tutaj zdecydowanie zauważyłam poprawę w kwestii wypadania włosów. Kapsułki nie wyeliminowały problemu w pełni, jednak w dużej mierze go zmniejszyły.  Dodatkowo mniejsza łamliwość końcówek, z czym zmagam się od dawna.


Nie zawiodłam się na działaniu produktów marki Halier. Myślę, że kosmetyki świetnie sprawdziły się na moich włosach, które niestety nie były w dobrej kondycji. Nie spodziewałam się dużych efektów, jednak mogę powiedzieć, że w tym wypadku efekt jest zadowalający. Chętnie poznam Wasze opinie, spotkaliście się kiedyś z produktami Halier?

Copyright © 2014 SANDRA KOPKO BLOG , Blogger